Polskie nekropolie

marcinl, 31 październik, 2018 - 09:36
Ewelina Węglewska

Jutro 1 listopada, dzień zadumy i rodzinnych spotkań. Większość z nas udaje się na groby bliskich, aby w ciszy i skupieniu zapalić znicz i powspominać tych, których już nie ma pośród nas.

 

Tegoroczna aura ma być dla nas bardzo łaskawa i w niczym nie przypominać tych dawnych listopadowych świąt, z zimnem, deszczem, wiatrem, a czasami śniegiem i minusowymi temperaturami. Warto więc wybrać się na jedyny w swym rodzaju pierwszo-listopadowy spacer.


Ja zapraszam Czytelników na bardzo długi wirtualny spacer przez miasta, kraje i kontynenty. Odwiedzimy cmentarze w naszym kraju i niektóre polskie nekropoli, które rozsiane są po całym świecie. Dobór cmentarzy jest bardzo subiektywny. Nasza historia jest bardzo bogata i polskie mogiły możemy znaleźć wszędzie. Ja starałam się wybrać cmentarze najbardziej znane i te, do których mam szczególny sentyment. Mam na myśli nekropolie w Polsce, od których rozpoczniemy nasz spacer, paryski Pere Lachaise. Wileńską Rossę, cmentarz Łyczakowski we Lwowie i Cmentarz Orląt czy włoskie Monte Cassino.

 

Nasz spacer rozpoczniemy od najstarszego polskiego cmentarza - warszawskich Powązek, na którym pochowani są najbardziej zasłużeni dla naszego kraju - żołnierze, politycy, pisarze, aktorzy, kompozytorzy i wiele innych ważnych osobistości.


Cmentarz, który założony był w 1790 r. znany jest z wielu zabytkowych grobowców oraz grobów największych Polaków. Leżą na nim m.in. Władysław Reymont, Leopold Staff, Maria Dąbrowska, Jan Kiepura, piątka poległych w demonstracji przed Powstaniem Styczniowym, Marszałek Rydz Śmigły i „Anoda" - jeden z bohaterów akcji pod Arsenałem. Powązki Komunalne to dawniejszy cmentarz wojskowy. Znajdują się na nim przede wszystkim kwatery żołnierzy powstania styczniowego, września 1939 r., powstańców warszawskich. Jest też Aleja Zasłużonych.


Z Warszawy przenieśmy się na jedną z najpiękniejszych i zarazem najmniejszych nekropoli w Polsce, na Cmentarz Na Pęksowym Brzysku w Zakopanem. Spoczywają na nim osoby najbardziej zasłużone dla Zakopanego i Tatr. Na Pęksowym Brzysku znajdziemy groby takich słynnych Polaków jak generała Zaruskiego - założyciela TOPR, doktora Tytusa Chałubińskiego, Kornela Makuszyńskiego, Kazimierza Przerway-Tetmajera czy Stanisława Witkiewicza.


Z Zakopanego tylko krok do Krakowa. Tam groby królewskie i wielkich Polaków w kryptach na Wawelu, a w podziemiach kościoła paulinów na Skałce pochowano Jana Długosza, Adama Asnyka i Stanisława Wyspiańskiego. W Krakowie znajduje się też mnóstwo starych i pięknych cmentarzy wartych obejrzenia, takich jak Cmentarz Rakowicki, Cmentarz Salwatorski i Cmentarz wojskowy przy ul. Parandoty.

 

Warto odwiedzić także Stary Cmentarz w Łodzi przy ulicy Ogrodowej, na którym jest ok. 600 zabytkowych i artystycznych obiektów sztuki nagrobnej.  Ciekawostką jest, że na tym cmentarzu pochowani są obok siebie katolicy, prawosławni i ewangelicy.


 

W naszej wycieczce po krajowych nekropoliach nie zapomnijmy o tych w naszym mieście. Miano „poznańskiej Skałki" ma kościół św. Wojciecha, w którym są groby twórcy hymnu polskiego, Józefa Wybickiego oraz kompozytora Feliksa Nowowiejskiego. Warto odwiedzić również poznańską Cytadelę. Wygląda fascynująco w jesiennych barwach, a spacer po niej zainspirował mnie do napisania tego artykułu.


Historia naszego kraju była bardzo bogata. Rozbiory, emigracja, lata wojny. Polacy umierali i ginęli na całym świecie. Polskie groby możemy znaleźć wszędzie. Są jednak kraje i miasta, gdzie jest ich szczególnie dużo. Zajrzyjmy najpierw za naszą wschodnią granicę.


Wędrówkę rozpocznijmy od Cmentarza Łyczakowskiego we Lwowie na Ukraina. Jest on największą polską nekropolią poza granicami naszego kraju. Spoczęło na nim wielu wybitnych Polaków takich jak Artur Grottger, Maria Konopnicka, Stanisław Niewiadomski czy Gabriela Zapolska. Cmentarz Łyczakowski we Lwowie jest perłą architektury cmentarnej i wpisany został na listę zabytków UNESCO.

 

Autonomiczną częścią cmentarza Łyczakowskiego jest Cmentarz Orląt, czyli Cmentarz Obrońców Lwowa. Zajmuje on odrębne miejsce - stoki wzgórz od strony Pohulanki. Na cmentarzu są mogiły uczestników obrony Lwowa i Małopolski Wschodniej, poległych w latach 1918-1920 lub zmarłych w latach późniejszych. Cmentarz nazywany jest Cmentarzem Orląt, ponieważ spośród pochowanych tam prawie 3000 żołnierzy, większość to młodzi chłopcy, tzw. Orlęta lwowskie.

 

Drugą dużą polską nekropolia za naszą wschodnią granicą jest cmentarz Na Rossie w Wilnie. Jest to założony w połowie XVIII wieku zespół cmentarzy w wileńskiej dzielnicy Rossa. W połowie ubiegłego wieku został poważnie zniszczony, a w latach 60-tych oficjalnie zamknięty. Na cmentarzach spoczywają polscy żołnierze polegli w walkach w 1919, 1920, 1939 i 1944 roku, a także znane postacie polskiej historii, m.in.: ojciec Juliusza Słowackiego, czy pisarz Władysław Syrokomla. Pochowano tam również matkę Józefa Piłsudskiego, a u jej stóp złożono urnę z sercem jej syna. Cmentarz Na Rossie to jeden z najpiękniejszych polskich cmentarzy.

 

Pisząc o polskich nekropoliach u naszych wschodnich sąsiadów nie sposób nie wspomnieć o cmentarzach najmłodszych, w więc o cmentarzach w Katyniu, Twerze i Charkowie. Te nekropolie otwarto w 2000 roku, celem upamiętnienia polskich oficerów zabitych przez władze stalinowskie w Kozielsku, Starobielsku, Ostaszkowie i Katyniu. Zabitych zostało wtedy ponad 25 tys. polskich wojskowych.


 

Z naszych wschodnich rubieży przenieśmy się teraz na zachód Europy. Zatrzymajmy się na chwilę we Włoszech. Najbardziej znany jest oczywiście Polski Cmentarz Wojenny pod Monte Cassino. Pochowano na nim ponad tysiąc żołnierzy 3. Dywizji Strzelców Karpackich, poległych w trakcie walk wojsk alianckich z niemieckimi w czasie II wojny światowej. Cmentarz powstał na przełomie 1944 i 1945r. Zbudowali go żołnierze, uczestnicy bitwy. Generał Władysław Anders, który zmarł w 1970 r. w Londynie, w swej ostatniej woli prosił, by być pochowanym wśród swoich żołnierzy pod Monte Cassino. Jego grób stanowi dziś centralny punkt cmentarza. Cmentarz żołnierzy II Korpusu pod Monte Cassino jest jednym z najważniejszych miejsc pamięci narodowej. Zawsze są zapalone znicze, a setki krzyży ozdobiono różańcami. Cmentarz polskich żołnierzy ozdabia także sentencja: „Przechodniu powiedz Polsce, żeśmy polegli wierni w jej służbie".


Po II wojnie światowej przybyło w Europie polskich grobów. Wielu Polaków poległych i zmarłych w czasie wojny spoczywa na trzech cmentarzach w Norwegii w Hakvik k. Narviku, Trondheim oraz Vestre Gravlund w Oslo. Ponadto kilka polskich grobów wojennych jest na cmentarzu w Narwiku. Polacy wcieleni do armii niemieckiej i zmarli przed wyzwoleniem zostali pochowani, jako niemieccy żołnierze. Ich groby można odnaleźć pomiędzy niemieckimi grobami wojennymi na cmentarzach Narwiku, Botten, Trondheim, Bergeni Alfaset k. Oslo.


W Bredzie w Holandii pochowani są żołnierze gen. Stanisława Maczka, dowódcy I Brygady Pancernej, która wyzwoliła to miasto. Sam dowódca, podobnie jak Władysław Anders, zmarły w 1994 r w wieku 102 lat w Edynburgu w Szkocji, pochowany został na własną prośbę wśród swoich żołnierzy w Bredzie.


Są jeszcze inne miejsca, gdzie spoczęły ciała poległych polskich żołnierzy. Polscy marynarze, którzy walczyli w czasie II wojny światowej na wszystkich morzach i oceanach świata nie mają swoich cmentarzy ani grobów, bo pochłonęły ich wody mórz i oceanów.


Zanim zakończę listopadowy spacer po nekropoliach polskich we Francji, które darzę szczególnym sentymentem zajrzyjmy jeszcze za ocean na Cmentarz Doylestown w Stanach Zjednoczonych. Jest to najbardziej znany polski cmentarz na terenie Stanów Zjednoczonych i znajduje się w Pensylwanii. Jest tam pochowany m.in. dowódca Powstania Warszawskiego generał Antoni Chruściel, a przy wejściu do tamtejszego kościoła wmurowano serce polskiego pianisty, kompozytora, działacza niepodległościowego i polityka Ignacego Paderewskiego, którego grób znajduje się w Paryżu.

 

I tak wielki Paderewski przenosi nas z powrotem na kontynent europejski - do Paryża. Paryż i jego okolice, to prawdziwa polska nekropolia. Na cmentarzu Pere Lachaise jest około 470 polskich grobów, na Montmartre 60, a na Montparnass 30. Do tego rachunku doliczyć trzeba jeszcze niemal 280 grobów w podparyskim Montmorency. W ponad ośmiuset polskich grobach na paryskich i podparyskich cmentarzach spoczywa ponad 2500 osób. Tak twierdzi Barbara Kłosowicz-Krzywicka, prezes Towarzystwa Opieki nad Polskimi Zabytkami i Grobami Historycznymi we Francji. Według niej „Trzeba liczyć około trzech trumien na jeden nagrobek. Już od drugiej połowy XIX w. polska emigracja stosowała pochówki w grobach zbiorowych - ze względów ekonomicznych”.

 

Zdaniem prezes Kłosowicz-Krzywickiej grobów zbiorowych powstało w sumie aż dziewięć na cmentarzu na Montmartre oraz po jednym na Pere Lachaise i Montparnasse. Na Montmartre jest ich najwięcej, gdyż jest to cmentarz znajdujący się najbliżej dzielnicy Batignolles, zwanej Małą Polską, gdzie licznie osiedlali się Polacy po powstaniu listopadowym.


 

Tyle o polskich grobach zbiorowych. Pospacerujmy teraz po poszczególnych cmentarzach. Polska emigracja upodobała sobie na miejsce spoczynku przede wszystkim Pere Lachaise.  Pochowanie na Pere Lachaise było kwestią prestiżu. Spotkamy tam groby wielu polskich rodzin arystokratycznych, jak Lubomirscy, Czartoryscy, Zalescy czy Rzewuscy.


Najczęściej odwiedzanym i obleganym polskim grobem na Pere Lachaisejest jest grób Fryderyka Chopina. Warto jednak wiedzieć, że Chopina nie stać było na pochowanie na Pere Lachaise i miejsce na cmentarzu dla polskiego kompozytora wykupił producent fortepianów. Na grobie Chopina zawsze leżą świeże, często biało-czerwone, kwiaty.


Przenieśmy się teraz na Cmentarz Montmartre. Jest to trzecia, co do wielkości nekropolia w stolicy Francji. Jest też ważnym i znanym miejscem pochówku wielu Polaków. Wciąż jeszcze istnieje grobowiec Juliusza Słowackiego, mimo iż jego prochy spoczywają dziś na Wawelu. Grób poety stoi więc pusty. Na terenie cmentarza można też znaleźć kaplicę rodu Sapiehów oraz zbiorową mogiłę Polaków z czasów Wielkiej Emigracji.


Za główną polską nekropolię uważany jest oddalony o 15 km na północ od Paryża cmentarz w Montmorency. Często nazywany on jest „Polską nekropolią” lub „Panteonem polskiej emigracji”. Jest to największym polskim cmentarzem we Francji. Znajdziemy tam groby m.in. Juliana Ursyna Niemcewicz, Cypriana Kamila Norwida, Kazimierza Sosnkowskiego, Olgi Boznanskiej i Adama Mickiewicza. Ten ostatni trochę „wędrował” po śmierci. Najpierw jego ciało sprowadzono do Paryża ze Stambułu, by po zaledwie 30 latach przenieść prochy naszego wieszcza na Wawel.

 

Różne były losy Polaków w historii zarówno tej bardzo dalekiej jak i najbliższej. Polskie groby znajdziemy wszędzie, nawet w najodleglejszym zakątku świata. Jedne zapomniane, a o innych pamięć jest ciągle żywa.

 

Idąc jutro na cmentarz pamiętajmy, że człowiek żyje tak długo, jak żyje pamięć o nim. Potwierdzeniem tego niech będzie ten spacer po polskich nekropoliach, który właśnie wspólnie odbyliśmy.

0 komentarzy

Dodaj nowy komentarz