Autor: Martyna Sergiel
W Urzędzie Marszałkowskim w Warszawie zorganizowano Dni Otwartości.
Pracownicy na własnej skórze odczuli z jakimi przeszkodami zmuszone są na co dzień zmagać się osoby z niepełnosprawnościami. Zawiązali opaski na oczach, usiedli na wózkach i poczuli bezsilność.
Testowanie wózka, zasłonięte oczy czy przechadzanie się po nierównym terenie. Takie niecodzienne sytuacje musieli „przejść” pracownicy Urzędu Marszałkowskiego przy ulicy Jagiellońskiej podczas Dni Otwartości. Zadaniem inicjatywy było uświadomienie ludziom w pełni sprawnym, z jakimi trudnościami mierzą się osoby z niepełnosprawnościami oraz seniorzy.
Przed pracownikami Urzędu Marszałkowskiego stanęło trudne zadanie do wykonania – przejazd wózkiem inwalidzkim po różnych rodzajach nawierzchni i przez różne bariery architektoniczne.
– To jest bardzo wymagające. Boję się, że się przewrócę, muszę mieć bardzo dużo wytrzymałości– mówiła cytowana na łamach portalu www.warszawa.tvp.pl sprawna fizycznie Marta Komorowska z Urzędu Marszałkowskiego.
Postawione przed nią zadania miały za cel uświadomić, z jakimi wyzwaniami i barierami muszą mierzyć się na co dzień osoby z niepełnosprawnościami.
Proste ćwiczenia szybko okazały się lekcją empatii i wrażliwości. Barierą trudną do pokonania okazały się tory tramwajowe, które osoba na wózku codziennie musi przejeżdżać.
– Ja czuję złość, że nie mogę się przemieszczać się w taki sposób jakbym chciała – ubolewała urzędniczka. Okazało się, że nawet krótki„sprawdzian” umożliwia lepiej zrozumieć problemy osób z niepełnosprawnościami.
– Urzędnicy mogą poczuć się jak my. Chociaż to nie jest w stu procentach, to jest taka mała namiastka niepełnosprawności – komentuje na łamach TVP Warszawa Karolina Kowalczyk z Fundacji Kulawa Warszawa.
Jednym z testów, które musieli przejść urzędnicy był spacer z opaską na oczach i białą laską.
– Przede wszystkim czuję się bardzo niepewnie. Nie mam pojęcia, dokąd zmierzam i obawiam się tego, co będzie za chwilę – mówiły reporterom TVP Warszawa kobiety biorące udział w ćwiczeniu.
Duże emocje wywołał też symulator starości, czyli specjalny kombinezon ograniczający ruchy i obciążający ciało tak, by pokazać, jak czuje się osoba w sędziwym wieku.
O tym jak trudno jest się w nim poruszać, przekonała się osobiście reporterka TVP3 Warszawa Violetta Długosz-Leończuk.
– Czuję straszny ciężar, każdy krok to wyzwanie. Dodatkowo każdy ruch sprawia mi potworny ból. Mam ochotę to zdjąć, chociaż minęło zaledwie kilka minut – skarżyła się w trakcie zadania reporterka.
Dla wielu uczestników Dni Otwartości w Urzędzie Marszałkowskim okazały się cennym sprawdzianem i lekcją empatii. Podjęte wyzwania umożliwiły bardziej „odczuć” codzienne trudności osób z niepełnosprawnościami. Pokazały, jak istotne są empatia i zmniejszanie barier architektonicznych.
Dobry pomysł! Jeżeli coś ma się zmienić w mentalności społeczeństwa, to jedyna słuszna droga prowadzi przez edukację.
Może warto byłoby zorganizować podobne wydarzenie tylko że w Poznaniu? Trzeba brać przykład z wartościowych przedsięwzięć.
Opracowano na podstawie: https://warszawa.tvp.pl/93377921/symulator-starosci-i-tor-przeszkod-na-wozku-lekcja-empatii-dla-urzednikow.
