Przejdź do treści

Politycy uczcili pamięć Bohaterów Czerwca’56 w Poznaniu

Zdjęcie: Władysław Kosiniak-Kamysz klęczący przed pomnikiem Bohaterów Czerwca ’56 na placu Adama Mickiewicza w Poznaniu

Autor: Martyna Sergiel

W minioną niedzielę 28 czerwca odbyły się uroczyste obchody związane z 70. rocznicą Poznańskiego Czerwca 1956.

Uczczenie pamięci tamtych dni rozpoczęło się o świcie i trwało aż do wieczora. Najważniejsza ich część odbyła się w tym roku wyjątkowo w Auli UAM, a zakończyła złożeniem kwiatów pod pomnikiem na Placu Adama Mickiewicza.

Główna ceremonia miała miejsce już wczesnym popołudniem. W uroczystości uczestniczyli: Karol Nawrocki – Prezydent RP oraz zaproszeni goście: Bajram Begaj – Prezydent Republiki Albanii, Edgars Rinkēvičs – Prezydent Republiki Łotewskiej i Tamás Sulyok – Prezydent Węgier.

Nie zabrakło przedstawicieli obecnego rządu – w Auli UAM pojawili się między innymi Rafał Grupiński, Wicemarszałek Senatu Rzeczypospolitej Polskiej, Władysław Kosiniak-Kamysz –Wicepremier i Minister Obrony Narodowej i Adam Szłapka, Rzecznik Rządu.

Miasto Poznań reprezentował Jacek Jaśkowiakoraz jego zastępcy, a także Grzegorz Ganowicz, przewodniczący Rady Miasta Poznania i miejscy radni.

– Jako ten, który mógł się wychowywać w wolnej, suwerennej i niepodległej Polsce, z wielkim wzruszeniem zawsze biorę udział w takich uroczystościach, z ogromną wdzięcznością dla Was za to, że walczyliście w czasach komunizmu, abym ja mógł być wolny i rozwijać się i kształcić w Polsce po 1989 roku – powiedział do zgromadzonych w Auli UAM Karol Nawrocki. -Chylę czoła przed Wami, bohaterowie Czerwca.

Władysław Kosiniak-Kamyszprzypomniał, że pierwszy robotniczy zryw przeciwko komunistycznej władzy nie bez powodu miał miejsce właśnie w Wielkopolsce.

– Jest taki gen, którego nie znajdziemy pod żadnym mikroskopem, który przenosi się z pokolenia na pokolenie, ssiemy go z mlekiem matki, słyszymy i czujemy go w opowieściach naszych dziadków –argumentował Minister.

– To gen wolności, który u człowieka jest głosem niepozwalającym ugiąć kolan,  gdy ktoś żąda rzeczy niesprawiedliwych, niemoralnych i nieuczciwych. To ta wewnętrzna siła, która mówi, że lepiej zginąć na prostych nogach niż żyć w niewoli, klęcząc. To jest ta iskra, która w najczarniejszym mroku, pod zaborami, w wojennych okopach, za murem getta, w trybach zniewolonego systemu rozpala ogniska buntu i nadziei. Ten gen wolności miał swój największy oddźwięk w Poznaniu, w Wielkopolsce.

Swoją przemowę miał również Prezydent Poznania.

– 28 czerwca 1956 roku tysiące Poznanianek i Poznaniaków wyległo na ulice swojego miasta. Byli wśród nich robotnicy, urzędnicy, studenci i młodzi ludzie. Wyszli Ci, którzy mieli odwagę zwrócić uwagę, że człowiek nie może być traktowany jak instrument w ręku państwa. Że praca zasługuje na szacunek. Że prawda nie może być zastąpiona propagandą. Że wolność jest wartością, której nie da się na zawsze odebrać. Poznański Czerwiec był pierwszym tak potężnym sprzeciwem wobec komunistycznego zniewolenia. Był aktem odwagi w czasach, gdy za odwagę płaciło się najwyższą cenę – komentował Jacek Jaśkowiak, prezydent Miasta. – Możemy dziś powiedzieć z dumą: droga do wolnej Polski prowadziła również przez Poznań. Dlatego Poznański Czerwiec nie jest wyłącznie wydarzeniem historycznym. Jest cząstką naszej tożsamości. Uczy nas odpowiedzialności, budowania wspólnoty na szacunku dla drugiego człowieka. I dialogu, który jest zawsze lepszy od propagowania przemocy. Dziś, siedemdziesiąt lat później, spoglądamy na tamte wydarzenia z wdzięcznością i pokorą.

Głos zabrał również świadek i uczestnik wydarzeń sprzed lat, Andrzej Sporny, Przewodniczący Związku Powstańców Poznańskiego Czerwca 1956 „Niepokonani”.

– Jestem jednym z wielu, którzy 70 lat temu z bronią w ręku zdecydowali się wystąpić przeciw znienawidzonej władzy, co doprowadziło do pierwszego w dziejach Polski Ludowej zbrojnego powstania. To tu, w Poznaniu, 28 czerwca 1956 roku, ze względu na pogarszające się warunki życia, pracy i płacy, represje, postanowiono masowo wyrazić swoje niezadowolenie – wspominał.

Przemowę do zgromadzonych skierował również Jarosław Lange, Przewodniczący Zarządu Regionu Wielkopolska NSZZ „Solidarność”.

– Pragnę podziękować kombatantom. Tym, którzy są tu obecni, ale też tym, których nie ma już dziś z nami – mówił. – Rok 1956 to jedenaście lat po drugiej wojnie światowej i trzy lata po śmierci Józefa Stalina. Mroczny okres stalinizmu i terroru. Nie znam lepszego określenia niż to, którego użył po raz pierwszy prezydent USA, Ronald Reagan: „imperium zła”. Gdy więc w Polsce królowało imperium zła, Wy wyszliście na ulicę. To jest naprawdę bohaterstwo i odwaga i za to pragnę wam podziękować – mówił Jarosław Lange cytowany później na łamach portalu www.poznan.pl

Najistotniejszym elementem uroczystości było podpisanie oświadczenia podkreślającego wagę wydarzeń Czerwca 1956 r. Swoje podpisy złożyli pod nim Prezydenci czterech państw Europy Środkowej: Polski, Albanii, Łotwy i Węgier.

Obchody na placu Adama Mickiewicza zakończyły się złożeniem wieńców pod pomnikiem Poznańskiego Czerwca ’56.

Opracowano na podstawie: https://www.poznan.pl/mim/info/news/poznaniacy-uczcili-pamiec-bohaterow-czerwca-56,281542.html.

Dodaj komentarz