Autor: Martyna Sergiel
Wakacje i świecące słońce to okres imprez na świeżym powietrzu. Odbywają się festiwale muzyczne, przedstawienia w plenerze, a na koncertach pojawiają się całe tłumy ludzi.
Koncert Agnieszki Chylińskiej także spotkał się z dużym zainteresowaniem, chociaż nie wszystko poszło tak, jak życzyliby sobie tego odbiorcy eventu. Piosenkarka dosłownie porwała widownie swoimi najlepszymi przebojami, urozmaicając Dni Gminy Kolbudy.
Zamiarem organizatorów była możliwość świętowania bez barier dostępna dla każdego, w tym osób z ograniczoną sprawnością. Z tego powodu pierwszy raz zdecydowali się na wyznaczenie strefy dla ludzi z orzeczeniem.
Niestety, jak to bywa z początkami, nie udało się uniknąć niedociągnięć. Uczestnicząca w koncercie Sylwia Błach, pisarka, felietonistka i działaczka społeczna tak zareagowała na zastaną sytuację:
– Klatka na osoby z niepełnosprawnościami, czyli przykład tego, jak nigdy przenigdy nie robić „przystosowania” w plenerze. Z tej lokalizacji prawie nie widać sceny. Ludzie stojący przed „klatką” zasłaniają scenę. Ustawienie się w rogu, tak jak udało się pierwszej użytkowniczce, jeszcze daje nadzieję na jakiś widok. Ale już nigdzie obok nie da się stanąć tak, by coś widzieć. Najbardziej jednak bulwersuje mnie ten format klatki ze znaczkami, wygląda to przedziwnie i budzi dziwne skojarzenia. Nie ma żadnego wyjaśnienia dla jej lokalizacji. Ba, by tutaj dotrzeć, musiałam obejść cały teren festiwalu po nierównym trawniku – a im bliżej celu, w tym większe dziury moje koła wpadały.
Ostatecznie jednak pisarka była zadowolona z tego przeżycia.
– Stałam pod sceną, w tłumie. Ludzie o mnie dbali, nikt mnie nie zadeptał. Ba, trafiłam na dwoje profesjonalnych asystentów osób z niepełnosprawnościami, więc czułam się bezpiecznie. A Agnieszka Chylińska dała czadu i sprawiła, że czułam się tak, jakby mnie widziała – każdy w tym tłumie tak się czuł. To był jeden z piękniejszych koncertów, ale niesmak po „klatce” (słyszałam też: zagrodzie) pozostał – komentowała cytowana na portalu www.niepelnosprawni.pl influencerka.
Na portalu Niepelnosprawni.pl można też znaleźć oficjalną wypowiedź organizatora, który to tak odniósł się do tych niefortunnych okoliczności:
– Jesteśmy wiejską gminą, ale podejmujemy mnóstwo działań włączających. Prowadzimy program asystencji osobistej, wspieramy członków rodzin i opiekunów osób z niepełnosprawnością w zakresie opieki wytchnieniowej. Prowadzimy również usługę „door-to door”, zapewniając bezpłatny transport osobom pełnoletnim o ograniczonej mobilności– komentuje Dariusz Czaiński, sekretarz gminy Kolbudy i od razu wymienia usługi opiekuńcze, teleopiekę, usługi sąsiedzkie, które wspierają osoby z niepełnosprawnością i seniorów w miejscu zamieszkania, projekt Spektrum Możliwości skierowany do środowiska osób ze spektrum autyzmu. Na terenie gminy odbywają się też spotkania integracyjne, zajęcia ruchowe, a o dostępność dba pełnomocnik wójta ds. osób z niepełnosprawnością.
Pozostaje zatem zadać pytanie: dlaczego więc koncert Agnieszki Chylińskiej pozostawił oprócz emocji artystycznych także niedosyt w kwestii niskiego poziomu dostępności dla osób z niepełnosprawnościami?
– Widzimy swój błąd. Wzięliśmy pod uwagę przede wszystkim kwestie bezpieczeństwa fizycznego i ono jest oczywiście najważniejsze, ale dostrzegamy możliwość jego zapewnienia, w sposób uwzględniający łatwiejsze poruszanie się po terenie i widoczność sceny. Naprawimy tegoroczny błąd i już teraz zapraszamy osoby z niepełnosprawnością na nasze przyszłoroczne wydarzenie –mówi cytowany na łamach portalu www.niepelnosprawni.pl Dariusz Czaiński.
Nie po raz pierwszy już okazuje się, że kiedy nie ma się doświadczenia osoby z niepełnosprawnością, nie wystarczy wyobraźnia, bo można wówczas wiele przeoczyć. Potrzebna jest też praktyka i tak zwana „druga” para oczu.
Opracowano na podstawie: https://niepelnosprawni.pl/kultura/koncert-agnieszki-chylinskiej-blad-zostanie-naprawiony.
