Autor: Martyna Sergiel
Psychiatra chciałby pokierować swojego pacjenta do najlepszego w jego opinii eksperta, ale umowa z prywatną siecią może mu na to nie zezwalać.
Rzecznik Praw Pacjenta analizuje zapisy, które podporządkowują decyzje lekarzy interesom biznesowym placówek.
Zdaniem Polskiego Towarzystwa Psychiatrycznego takie praktyki są nieetyczne.
Po publikacjach medialnych RPP wszczął postępowania odnośnie praktyk, które naruszają zbiorowe prawa pacjentów. Kwestią wymagającą zbadania pozostają umowy zawierane przez niektóre placówki z lekarzami.
O co tutaj chodzi? W lutym tego roku „Rzeczpospolita” wydała artykuł, w którym ich informatorzy twierdzili, że mianem „psychiatrycznych Biedronek” część środowiska lekarskiego określa prywatne firmy oferujące świadczenia z zakresu zdrowia psychicznego, między innymi konsultacje psychiatryczne i psychologiczne, psychoterapię oraz wizyty u seksuologa.
Lekarze pracujący w takich podmiotach opisują na zamkniętych grupach w mediach społecznościowych kontrowersyjne zapisy w umowach o współpracy. Klauzule te mają ograniczać możliwość kierowania pacjentów do specjalistów i placówek wykraczających poza daną sieć.
– Chodzi o okoliczności, w których mamy pacjenta w ramach sieci i chcemy go wysłać na konsultację do seksuologa albo psychoterapeuty, ale nie można go skierować do specjalisty, który przyjmuje poza daną siecią, chociaż wiem, że to będzie najlepszy wybór dla pacjenta – powiedział jeden z psychiatrów „Rzeczpospolitej”.
Jak argumentował Rzecznik Praw Pacjenta, z dokumentów tych wynika, że opcja kierowania pacjentów poza daną organizację jest ograniczana. Lekarz może wystawić dokument kierujący do zewnętrznego specjalisty lub placówki jedynie w sytuacji, gdy w jego miejscu pracy brakuje odpowiedniego specjalisty albo nie jest dostępne świadczenie odpowiadające potrzebom zdrowotnym pacjenta. Nie może jednak samodzielnie stwierdzić, że taka przesłanka została spełniona. Przed skierowaniem chorego na zewnątrz musi uzyskać zgodę lub potwierdzenie kierownictwa.
W rezultacie decyzja, która powinna opierać się przede wszystkim na przesłankach medycznych, zostaje częściowo podporządkowana uwarunkowaniom organizacyjnym i biznesowym.
– Wykonywanie zawodu lekarza, w szczególności lekarza psychiatry oraz innych specjalistów zajmujących się ochroną zdrowia psychicznego, opiera się o zasadę niezależności zawodowej oraz obowiązku kierowania się przede wszystkim dobrem pacjenta i aktualną wiedzą z zakresu medycyny. Ocena potrzeb zdrowotnych pacjenta, wybór odpowiedniej ścieżki leczenia oraz decyzja o konieczności konsultacji z określonym specjalistą należą do podstawowych kompetencji lekarza i powinny być podejmowane wyłącznie na podstawie przesłanek medycznych. Przepisy powszechnie obowiązującego prawa nie przewidują natomiast opcji ograniczania lekarzowi prawa do podejmowania takich decyzji – podkreśla na łamach portalu Rynek Zdrowia Rzecznik Praw Pacjenta Bartłomiej Chmielowiec.
Zarząd Polskiego Towarzystwa Psychiatrycznego ocenił te działania jako nieetyczne i niemożliwe do akceptacji.
– Osoba poszukująca pomocy (pacjent) ma pełne prawo do uzyskania najlepszej możliwej formy opieki, a ograniczanie jej wyboru wyłącznie do specjalistów zatrudnionych w ramach danej sieci komercyjnej stanowi naruszenie tego prawa. W każdej sytuacji klinicznej specjalista ma prawo podjąć decyzję o skierowaniu osoby pozostającej pod jego opieką do innego specjalisty lub placówki, jeżeli uzna, że będzie to z korzyścią dla osoby leczonej i procesu terapeutycznego – wskazało Polskie Towarzystwo Psychiatryczne w swoim stanowisku.
Opracowano na podstawie: https://www.rynekzdrowia.pl/Prawo/Psychiatryczne-Biedronki-Rzecznik-Praw-Pacjenta-bada-umowy-z-lekarzami,287185,2.html.
