Przejdź do treści

Parakajakarstwo: Monika Kukla w pierwszej 10!

Zdjęcie: Monika Kukla w kajaku

Autor: Martyna Sergiel

Monika Kukla – polska parakajakarka podczas swojego startu na Mistrzostwach Świata w Sprincie Kajakowym i Parakajakarstwie, uplasowała się na wysokiej, 7.pozycji!

– Z pewnością zajęłam lepszą lokatę niż rok temu, ale jest też niedosyt, bo miałam szansę na jeszcze lepszy wynik – komentuje na łamach portalu www.niepelnosprawni.pl Monika Kukla. – Pod koniec troszkę zabrakło energii, bo piąte miejsce na pewno miałam w zasięgu. Dużo mnie jednak kosztowały i przedbieg, i półfinał, no i finał, w związku z czym siły już nie starczyło.

Warto dodać, że zarówno podczas eliminacji, jak i półfinału nasza zawodniczka popłynęła świetnie. W przedbiegu była druga, lepsza była jedynie Brytyjka Hope Gordon, która zdobyła później złoty krążek. Polka wyprzedziła natomiast m.in. Kanadyjkę Ericę Scarff (która później w finale była piąta). Z kolei w półfinale Monika Kukla nie miała sobie równych.

– Myślę, że trzeba jeszcze trochę tej siły nabrać, potrzeba większego stażu, więcej wypływanych kilometrów, ale rozmawialiśmy już z trenerami i w przyszłym sezonie będziemy działać, żeby było jeszcze lepiej – mówiła w rozmowie z dziennikarzami www.niepelnosprawni.pl nasza sportsmanka.

– Patrząc po czasach, obecnie trzeba pływać regularnie poniżej minuty, a do tego można jedynie dojść solidnymi treningami.

W finale nasza reprezentantka miała czas 1.00,17. Zwyciężczyni, Brytyjka Hope, ukończyła wyścig z wynikiem 55,01, druga była Chinka Yongyuan Zhong (57,04), a trzecia Shakhzoda Mamadalieva z Uzbekistanu (58,76).

– Cieszę się, że mam jeszcze dwa lata do igrzysk, walka o nie trwa i mam nadzieję, że osiągnę na nich dobry wynik – podkreśla Monika Kukla.

– Co z tego, że eliminacje dobrze poszły i półfinał też był świetny. W tym najważniejszym wyścigu Monki szybkość była, ale zabrakło siły, żeby wrzucić w finale kolejny bieg – komentuje na łamach portalu Niepelnosprawni.pl Renata Klekotko, trenerka główna kadry narodowej i koordynatorka parakajakarstwa.

– Na ostatnich trzech bojkach najbardziej jej rywalki uciekły. Po prostu na finiszu nie miała już z czego ruszyć. Zabrakło siły, a konkurentki były po prostu mocniejsze. One ten finał wytrzymały, a Monia – nie.

Trenerka akcentuje, że to siódme miejsce w finale to i tak znaczący postęp. Na poprzednich mistrzostwach świata, rok temu, Monika Kukla była dziewiąta, rok wcześniej w ogóle nie weszła do finału A, a w 2023 roku odpadła w półfinale.

– W minionym roku weszła do finału z ostatniego miejsca, taki wymęczony był ten awans, a w Poznaniu po prostu wjechała do finału razem z drzwiami – komentuje Renata Klekotko. –

Tymczasem odpadła na przykład Francuzka Charvet, która jest brązową medalistką tegorocznych Mistrzostw Starego Kontynentu. Ona nie weszła do finału, a Monia weszła. To pokazuje, że zawodniczki od trzeciego do ósmego miejsca ciągle się tasują. Natomiast Hope Gordon, która była dziś pierwsza w kanadyjce, wygrała także wczoraj w kajaku. Ta dziewczyna to totalna maszyna, niesamowicie silna. Nawet w rywalizacji z pełnosprawnymi sprinterkami siłowo nie byłaby z tyłu.

W opinii trenerki kadry, żeby wejść na taki poziom, potrzeba czasu. Należy po prostu wyciągnąć wnioski i zrobić wszystko, by za rok to nasza zawodniczka była taką „maszyną”.

– Żeby myśleć o medalu mistrzostw świata, trzeba się temu całkowicie oddać – mówi  trenerka. – Tak było już za czasów Kuby Tokarza, że aby myśleć o podium w jakiejkolwiek konkurencji, trzeba trenować wyczynowo, czyli codziennie po dwa razy w ciągu dnia. Bardzo dużo. Tylko wtedy można w ogóle myśleć o tym, żeby zawalczyć ze światową czołówką.

W stolicy Wielkopolski o medale Mistrzostw Świata rywalizowali zawodnicy pełnosprawni i z niepełnosprawnościami. Pośród tych pierwszych medale dla Polski zdobyli Oleksij Koliadych (złoto w kanadyjce na dystansie 200 m) oraz Anna Puławska i Alex Borucki (trzecie miejsca w kajakowych wyścigach na 500 m).

W parakajakarstwie w finałach A zobaczyliśmy wyłącznie Katarzynę Sobczak (czwarte miejsce w KL3) i Monikę Kuklę (siódma w VL3). W finałach B szóste miejsca zajęli Robert Wydera (VL3) i Mateusz Surwiło (KL3), a w półfinale odpadły: Sara Rogowska i Zofia Seweryn (obie w klasie VL2). Sara Rogowska doszła także do półfinału klasy KL2 (Seweryn odpadła na etapie przedbiegów). Najbliżej finału (zabrakło jej 0,15 sek.) była w tej klasie młodziutka (urodzona w 2008 r.) Anna Bilovol. W półfinale zajęła miejsce czwarte, pierwsze spośród tych, które nie dawały awansu.

– Myślę, że nasza pozycja w światowych parakajakach nie jest zła z tego względu, że mamy dwie dziewczyny, Kasię i Monikę, które jeszcze nie są na podium, ale systematycznie się do niego przybliżają. To daje nadzieję i poczucie, że jednak idziemy do przodu – podsumowuje Renata Klekotko.

–Z kolei Ania, która otarła się o finał A, ma dopiero 17 lat i jeszcze będzie z niej rakieta. Jeżeli chodzi o nasze słabsze strony, to trzeba powiedzieć, że póki co nasze parakajaki kobietami stoją. U mężczyzn nie mamy na razie nikogo, kto mógłby zakwalifikować się do światowej dziewiątki. Kuba Tokarz (mistrz paralimpijski z Rio de Janeiro 2016, medalista Mistrzostw Świata) męskiego następcy na razie nie ma.

Opracowano na podstawie: https://niepelnosprawni.pl/sport/siodme-miejsce-moniki-kukli-na-zakonczenie-parakajakarskich-tpcx.

Dodaj komentarz