Autor: Martyna Sergiel
Dwa polskie zespoły wywalczyły tytuł Mistrzów Europy w paraszermierce.
Dwa złote krążki w konkurencjach drużynowych zdobyli reprezentanci Polski trzeciego dnia Mistrzostw Europy w paraszermierce, które do 11 października 2026 r. będą jeszcze toczyć się w Cardiff w Wielkiej Brytanii. W obu złotych drużynach pokazała się Kinga Dróżdż oraz Karolina Strawińska, dla której jest to już trzeci medal tego turnieju.
– Jesteśmy Mistrzyniami Europy! – krzyknęły polskie szpadzistki po zdobyciu złotego krążka.
W drodze po najwyższe miejsce na podium drużyna najpierw jednak musiała w półfinale wygrać z Francją. W pierwszym pojedynku Kinga Dróżdż przegrała z Clémence Delavoipière 3:5. W walce z Margot Fourmond nieco odrobiła Karolina Strawińska i było już 9:10.
Jednopunktowy dystans w pojedynku z Enorą Tarju cały czas utrzymywała Marta Fidrych, natomiast po walce Strawińskiej z Fourmond Polki odskoczyły na dwa punkty, a za moment Dróżdż dołożyła z Tarju jeszcze jeden i zrobiło się 25:22 dlaPolek. W decydującym o awansie do finału pojedynku Fidrych usiadła naprzeciwko Delavoipière i dokończyła dzieła. Nasze szpadzistki zwyciężyły 30:26.
– W teamie czuję się super, mamy fajną, zgraną drużynę – mówiła Karolina Strawińska cytowana później na łamach PZN „Start”.
Dobrze było też w finale, w którym na Polki czekały Ukrainki, z których połowa składu to między innymi Wicemistrzynie Igrzysk w Paryżu przed dwoma laty. Po pierwszej walce – Kingi Dróżdż z Jewheniją Breus – było 5:4 dla rywalek, ta sama różnica punktowa utrzymała się po pojedynku Karoliny Strawińskiej z Ołeną Fiedotą-Isajewą.
Ukrainki odskoczyły na dwa punkty (13:15) po walce Marty Fidrych z Mariją Iwanczyk, jednak w swoim kolejnym pojedynku Strawińska zadała aż siedem trafień Fiedocie-Isajewej i zrobiło się 20:18 dla naszych reprezentantek.
Dodatkowy punkt przewagi dołożyła Dróżdż w walce z Iwanczyk i nasze zawodniczki prowadziły już 25:22. W rozstrzygającym o Mistrzostwie Europy pojedynku zmierzyły się Fidrych i Breus. Ukrainka zdołała doprowadzić do wyniku 29:28 dla Polski, jednak obopólne trafienie w ostatniej akcji zdecydowało, że to nasze reprezentantki zdobyły złoty krążek.
Podium nie udało się wywalczyć drużynie szpadzistów (w składzie: Norbert Całka, Rafał Pikoluk, Rafał Ziomek i rezerwowy Michał Nalewajek). W 1/4 finału pokonali 30:12 Hiszpanów, jednak w półfinale odrobinę lepsi okazali się późniejsi mistrzowie, Ukraińcy (30:17). Polakom pozostała walka o trzecią lokatę z Niemcami. Nasza drużyna prowadziła już 14:8, a potem 20:17, rywale jednak wyrównali i ostatecznie wygrali 30:25.
Najwyższe miejsce na podium udało się za to zdobyć w szabli w rywalizacji mikstów. Najpierw trzeba było jednak w półfinale pokonać dobrze dysponowaną Ukrainę. Świetnie zaczęła Kinga Dróżdż, pokonując 5:1 Jewheniję Breus. Różnicę punktową zniwelował jednak znacząco Andrij Demczuk, który 8:5 pokonał Rafała Ziomka, a zaraz potem Ołena Fiedota-Isajewa zrewanżowała się Karolinie Strawińskiej za ciężkie chwile nieco wcześniej w szpadzie i zrobiło się 15:12 dla drużyny Ukrainy. Ciśnienie to dał radę znieść jednak Adrian Castro, który w ostatnim pojedynku 8:3 pokonał Dmytro Serożenko i to Polacy z wynikiem 20:18 awansowali do finału.
Finał z Francją świetnie otworzył Rafał Ziomek, który 5:3 pokonał Serge’a Robina.
Kolejny punkt przewagi dołożyła Karolina Strawińska w pojedynku z Margot Fourmond, a po następnej walce – Adriana Castro z Laurentem Vadonem – było już 15:9 dla Polski. Kinga Dróżdż zakończyła ostatni pojedynek z Clémence Delavoipière 5:3 i cały mecz wynikiem 20:12.
Warto podkreślić, że dla Karoliny Strawińskiej jest to już trzeci medal na tych Mistrzostwach. Prócz dwóch złotych zdobytych w czwartek, wcześniej wywalczyła srebro w rywalizacji szpadowych mikstów.
– Za mną trzy starty drużynowe, mamy trzy krążki, przede mną kolejne dwa i ostatniego dnia drużyna szablowa, myślę, że wyniki będą analogiczne – zapewniła na łamach portalu www.pznstart.eu.
Karolina Strawińska maczała palce we wszystkich trzech dotychczasowych naszych medalach w Cardiff. Na półmetku Mistrzostw Europy Polska zajmuje trzecie miejsce w klasyfikacji medalowej za Ukrainą i Włochami.
– Zdobycie trzech medali, w tym dwóch złotych, to niewątpliwie coś, na co liczyliśmy – podkreślił Michał Morys, trener główny kadry paraszermierki. – Jest lekki niedosyt, bo szpadziści byli bardzo blisko, no i trochę brakuje nam może indywidualnych medali, ale w drugiej części turnieju mamy zdecydowanie więcej szans – komentuje trener na łamach portalu www.pzn.start.eu.
Gratulacje! Trzymamy kciuki za resztę występów naszych paraszermierzy w Cardiff.
Opracowano na podstawie: https://pzsnstart.eu/zloty-czwartek-w-cardiff-dwie-polskie-druzyny-z-tytulami-mistrzow-europy-w-paraszermierce/.
