Przejdź do treści

Słodki 11 listopada – zbliża się ulubione święto Poznaniaków

Zdjęcie: rogale świętomarcińskie

Autor: Martyna Sergiel

11 listopada to ważne święto w całym naszym kraju, w którym celebruje się odzyskanie niepodległości, ale to właśnie w Poznaniu obchodzi się je w nietypowo słodki sposób.

Setki ton rozpływających się w ustach rogali, barwny pochód najbardziej rozpoznawalną w Wielkopolsce ulicą, bycie razem z rodziną – tak w wielkim skrócie wyglądają Imieniny Świętego Marcina w Poznaniu.

Narodowe Święto Niepodległości w stolicy Wielkopolski obchodzone jest ciut odmiennie niż w innych częściach Polski. Poza oficjalnymi uroczystościami Poznaniacy i Poznanianki mają coś, czego nie ma w żadnej innej metropolii! I jest to powód do radości.

Święty Marcin to jedna z najbardziej reprezentatywnych alei w centrum miasta – całkiem niedawno zrewitalizowana, dziś zwraca uwagę mnóstwem dających cień drzew i przyjaznym dla pieszych terenem. Mieści się przy niej wiele sklepów i restauracji, a także Centrum Kultury Zamek, które co roku 11 listopada organizuje wyjątkowy event pod hasłem „Czyń Dobro”.

Tego dnia prezydent Miasta przekazuje symboliczne klucze do bram naszej metropolii Świętemu Marcinowi, który prowadzi barwny korowód przez ścisłe centrum Poznania. Można w nim zobaczyć symbole stolicy Wielkopolski – między innymi Pyrka i Tyrka, Bamberki, postaci z legendy o Świętym Marcinie czy ułanów na koniach, ale również orkiestrę dętą, rzekę Wartę, Ignacego Jana Paderewskiego na balkonie czy robotników z Zakładów HCP.

Prężnie funkcjonuje też Imieninowe Miasteczko z kiermaszem rogali i wieloma innymi atrakcjami. Z ustawionych w centrum miasta scen przez cały dzień dobiega muzyka, a w 2026 roku 11 listopada uświetni między innymi koncert Katarzyny Nosowskiej.

Tego dnia można wziąć udział w warsztatach i spektaklach dedykowanych rodzinom, lepiej poznać lokalne tradycje i poznańską gwarę, a nawet przebrać się za Świętego Marcina. Tradycją jest już strefa organizacji pozarządowych, które pokazują, jak na co dzień można dzielić się dobrem i zapraszają do wspierania ich samych oraz wspólnej działalności.

– W Poznaniu tego dnia tworzymy prawdziwą wspólnotę – podkreśla na łamach portalu www.poznan.pl Jacek Jaśkowiak, prezydent Miasta. 11 listopada cieszymy się niepodległością rodzinnie i razem, bez politycznych sporów, rac i wykluczających haseł, za to z radosnym korowodem i z najlepszymi rogalami na świecie.

Świętomarcińskie rogale to coś, czym Poznań może się szczycić. Według jednej z opowieści pomysłodawcą wypieku był poznański cukiernik, Józef Melzer, który namówił swego pracodawcę do rozdania rogali ubogim. Idea ta narodziła się w jego głowie pod wpływem kazania księdza Jana Lewickiego, proboszcza parafii św. Marcina, który zachęcał, by uczcić święto uczynkiem niesienia dobra.

Podobna legenda głosi, że wypieki swój kształt zawdzięczają podkowie, którą zgubił koń samego świętego Marcina podczas wjeżdżania do miasta. Niezależnie od tego, która z wersji jest bliżej prawdy, nie ma wątpliwości, że poznańskie rogale to prawdziwy rarytas. Nie bez powodu co roku tylko w okolicach 11 listopada sprzedaje się ich około 250 ton.

Ten tradycyjny wypiek może pochwalić się certyfikatem – dokument cukiernicy dostają raz na trzy lata, ale proces produkcji kontrolowany jest dużo częściej. Dlatego rogale mają zawsze taki sam wyborny smak i aromat. Od 2008 roku są też „Produktem o Chronionej Nazwie Pochodzenia w Unii Europejskiej”. Tym samym trafiły na prestiżową listę regionalnych produktów, które powstają z lokalnych surowców i według tradycyjnych przepisów.

W skład nadzienia wchodzą między innymi:biały mak, rodzynki, orzechy czy owoce. Kombinacja tych składników oraz specyficzne, listkujące się ciasto powoduje, że rogal świętomarciński jest produktem nietuzinkowym, powiązanym z kulturą miejsca jego wytwarzania. Najlepiej przekonać się o tym na własną rękę. Niebo w gębie gwarantowane.

Opracowano na podstawie: https://www.poznan.pl/mim/info/news/swiety-marcin-i-rogale-tak-swietuje-sie-tylko-w-poznaniu,288619.html.

Dodaj komentarz