Przejdź do treści

Wypalenie w miejscu pracy – są nowe analizy

Zdjęcie: kobieta pracująca przy komputerze

Autor: Martyna Sergiel

87 proc. pracodawców jest zdania, że gwarantują wysoki poziom bezpieczeństwa psychologicznego w swoim miejscu pracy.

Z taką opinią zgadza się tylko nieco ponad połowa pracowników. Przynajmniej takie wnioski płyną z badań Konfederacji Lewiatan. W tym samym czasie wzrasta liczba zwolnień lekarskich związanych z problemami natury psychicznej i zaburzeniami zachowania. Specjaliści podkreślają, że same programy wellbeingowe nie wystarczą i jeśli przedstawiciele firm nie będą w stanie rozpoznać źródła stresu i nie będą starać się rozpoznać warunków, w których pracownicy będą mogli otwarcie się dzielić swoimi uwagami i rozmawiać o problemach.

– Wyczerpanie to jest stan groźniejszy od zmęczenia, i taki, z którym możemy sobie poradzić dzięki odpowiedniemu odpoczynkowi. Wypalenie jest wtedy, kiedy już pojawiają się trwałe zmiany, np. umniejszamy swoje osiągnięcia, cynicznie myślimy o współpracownikach, o zespole mówimy: „oni”, a nie „my” – mówi  na łamach agencji Newseria dr Kuba Giedrojć, dyrektor Instytutu Nowych Idei w Konfederacji Lewiatan.

Według przeprowadzonych przez Konfederację Lewiatan analiz co trzeci pracownik jest zdania, że doskwiera mu wypalenie zawodowe bądź jest w grupie bardzo poważnego zagrożenia wypaleniem zawodowym. Dwóch na trzech przynajmniej raz w tygodniu nie jest w stanie się zregenerować emocjonalnie bądź fizycznie, pomimo relaksu.

W tym samym badaniu 66 proc. pracowników deklaruje, że doświadcza lub odczuwa zagrożenie wypaleniem zawodowym. 59 proc. badanych doświadcza chronicznego wyczerpania fizycznego lub emocjonalnego utrzymującego się mimo regularnych chwil dla siebie.

– Mówimy więc o ogromnym napięciu. Presja jest dzisiaj jednym z głównych problemów – akcentuje Kuba Giedrojć. – Jeżeli subiektywnie odczuwamy, że to napięcie, stres jest za duży dla nas do wytrzymania, to jest to lampka ostrzegawcza, że należy szukać pomocy.

Według badań Konfederacji Lewiatan 28 proc. ankietowanych pracowników korzystało w ciągu ostatniego roku ze zwolnienia lekarskiego z powodu stresu, przeciążenia lub problemów psychicznych w wyniku aktywności zawodowej.

Dane opublikowane przez ZUS pokazują, że wzrasta liczba zaświadczeń lekarskich z powodu zaburzeń psychicznych i zaburzeń zachowania. W 2025 roku wystawiono ich 9,6 proc. więcej niż w roku ubiegłym. Liczba dni nieobecności z tego tytułu wzrosła do 34,1 mln, czyli o 12,4 proc. w porównaniu z 2024 rokiem. Ponad 36,7 proc. zaświadczeń z tej grupy miało związek z reakcją na ciężki stres i trudnościami adaptacyjnymi.

Kwestia zbytniego wysiłku psychicznego w związku z pracą nie dotyczy wyłącznie naszego kraju. Jak pokazują dane z badania OSH Pulse przeprowadzonego przez Europejską Agencję Bezpieczeństwa i Zdrowia w Pracy (EU-OSHA), 44 proc. pracowników odczuwa dużą presję czasu i sądzi, że ma za dużo obowiązków. W Polsce ten odsetek sięgnął już 50 procent. Wśród czynników ryzyka wymieniane są także brak uznania oraz problemy z komunikacją i współpracą w firmach.

37 proc. ankietowanych odczuwa ogólne zmęczenie powodowane obowiązkami w pracy – w Polsce jest to niemal 60 proc. w grupie respondentów. Problemem są również bóle głowy, przeciążanie narządu wzroku, stres, depresja i niepokój.

Pracodawcy często nie dostrzegają niskiego poziomu bezpieczeństwa psychologicznego w swojej organizacji. Jak pokazują badania Konfederacji Lewiatan, 87 proc. pracodawców uważa, że jest ono na dobrym poziomie, podczas gdy tego samego zdania jest tylko 55 proc. pracowników. Kuba Giedrojć wskazuje na dwa istotne wątki, na które powinni zwrócić uwagę pracodawcy.

– Pierwszym jest zbudowanie przestrzeni dla pracowników, danie im gwarancji, że mogą próbować zakwestionować decyzje, zapytać bądź przyznać się do swojej niewiedzy bez konsekwencji i karania. Drugi element polega na tym, że jeżeli pracownik mówi, że np. jakiś proces powinien wyglądać inaczej, to powinien zostać wysłuchany i otrzymać informację zwrotną. Nie wszyscy muszą się z tym zgodzić, czy to menedżer, czy firma, ale powinni dać pracownikowi sygnał, że dobrze, że o tym powiedział – akcentuje specjalista.

Jak zaznacza, pracodawcy powinni zapobiegać wypaleniu zawodowemu w trosce zarówno o zdrowie pracowników, jak i efektywność całego zespołu. Badania Konfederacji Lewiatan pokazują, że choć 77 proc. pracodawców deklaruje, iż podejmuje działania na rzecz komfortu psychologicznego pracowników, zauważa je tylko 41 proc. zatrudnionych. Może to oznaczać, że proponowane rozwiązania nie odpowiadają realnym potrzebom.

– Programy wellbeingowe, dobrostanowe są bardzo dobrym instrumentem, ale niewystarczającym. Trzeba obserwować co dzieje się w zespole, jak wygląda poziom napięcia, stresu i rutyny w pracy. To nam da ogląd – jakie adekwatne działania podejmować – mówi na łamach portalu www.niepelnosprawni.pl Kuba Giedrojć.

Temat wypalenia zawodowego i życia w długotrwałym stresie był poruszany podczas panelu „Jak żyć, żeby nie zwariować?”, który odbył się podczas Europejskiego Forum Nowych Idei (EFNI) w Sopocie.

Opracowano na podstawie: https://niepelnosprawni.pl/zdrowie/rosnie-liczba-l4-z-powodu-stresu-co-trzeci-pracownik-czuje-cluz5v.

Dodaj komentarz