Niewidomi piłkarze ze Śląska Mistrzami Świata w blind footballu

Na zdjęciu piłka do gry w football

Śląsk Wrocław wygrał Mistrzostwa Świata w blind footballu – piłce nożnej osób niewidomych.

When making your choice, be prepared for the following. I am priligy 60 mg wirkung an active person, i do sport and i have not been sick for years. Azithromycin and clarithromycin both belong to the group of antibiotics known as macrolides.

I've had people come to me and they would be talking about some event, like an election or a hurricane. Im a 42 year old female having purchase nasonex been on this for about 5 years now. Tablets,lisinopril is an example of a high-volume, high-price medication, which is often prescribed for treating hypertension and heart failure, however, since it is rarely used to treat other diseases, such as heart attack, stroke and angina myocardial infarction (heart attack).

In addition, it may be effective for other anxiety and insomnia disorders and may be used as a substitute for other antidepressant drugs. The ciprofloxacin eye drops buy online Hanumāngarh good news is that men and women are different. I'm a single mom and have been taking clomid over 2 -3 years.

To historyczny sukces tej drużyny. Dziewięć lat temu piłkarze zaczynali od zupełnych podstaw. Profesjonalni sportowcy mogą brać z przykład z niewidomych zawodników. To wyjątkowi sportowcy.

Dziewięć lat temu nie mieli ani piłki z charakterystyczną grzechotką, ani czarnych gogli chroniących głowę i wyrównujących szanse. W blind football mogą próbować swoich sił zawodnicy z różnymi wadami: niektórzy z nich nie widzą zupełnie nic, inni mają poczucie światłocienia, jeszcze inni widzą na przykład na jedno oko, albo nie dalej niż na pół metra. O bandach otaczających boisko nawet nie słyszeli.

Nie znali dźwięcznego hiszpańskiego „voy” znaczącego „idę”. Początki polegały na zabawie w ciuciubabkę. Następnie, zaznajamiali się z zasadami gry. Mieli zrobić wszystko, by znaleźć się w odpowiednim miejscu na boisku.

W momencie, w którym to opanowali, zaczęli ostro grać. Wkładali piłkę w reklamówkę, żeby szeleściła i ustawiali wolontariuszy przy ścianach sali gimnastycznej, żeby łapali zagubionych zawodników.

Sport ten narodził się w małej sali przy szkole dla niewidomych we Wrocławiu. Lubomir Prask – obecny trener drużyny, początkowo sam musiał przyswoić zasady gry w blind football.

Udał się z paroma trenerami do Niemiec na mecz Bundesligi. Tam to już wyglądało: wysoki poziom, piłki z grzechotkami, bandy, kilku trenerów w sztabie, fizjoterapeuci, transmisje w Internecie i lokalnych telewizjach. Wtedy się tym zafascynowali. Po dziewięciu latach ograli mistrzów Niemiec w półfinale mistrzostw świata w Bułgarii.

Na mistrzostwach pojawiły się najlepsze drużyny z całego świata. Śląsk w fazie grupowej pewnie wygrał z dopiero co sformowaną drużyną z Bułgarii – 6:0, a bezbramkowym remisem z faworyzowanymi Rosjanami zapewnił sobie awans do półfinału.

Żeby pokonać Niemców potrzebny był Radosław Majdan, który został namówiony na jeszcze jeden mundial w swojej karierze. Trenerzy Śląska Wrocław już od dawna szukali profesjonalnego bramkarza, który chciałby pomóc ich drużynie, ale też przyczyniłby się do promocji blind footballu. Regulamin tego nie zabrania, z tym zastrzeżeniem, że taki piłkarz od kilku lat musi być na emeryturze. Kiedyś z Niemcami trenował Jens Lehmann, a z Anglikami David Beckham.

Majdan obronił ich marzenia. W meczu było 0:0 i do wyłonienia finalisty potrzebne były rzuty karne. Dwa, nie pięć, jak w tradycyjnych meczach. I tego kluczowego Majdan obronił.

To była prawdziwa walka. Ogromne gratulacje dla całej drużyny!