Autor: Martyna Sergiel
Większość nowotworów u dzieci daje się wyleczyć, ważna jest odpowiednio szybka reakcja oraz czujność rodziców i lekarzy rodzinnych na niespecyficzne symptomy.
Taką wypowiedź z ust specjalistów z Kliniki Pediatrii Onkologii i Hematologii Uniwersyteckiego Dziecięcego Szpitala Klinicznego w Białymstoku można przeczytać na łamach portalu www.niepelnosprawni.pl.
Co roku w naszym kraju około 1,1-1,2 tys. najmłodszych zmuszonych jest przyjąć diagnozę choroby onkologicznej, przeważającej części z nich udaje się jednak pomóc. Można wyleczyć ponad 80 proc. przypadków. Lekarze z UDSK mówili o tym w minioną środę na konferencji prasowej w okolicznościach obchodów Światowego Dnia Walki z Rakiem.
– Z ogromną radością obserwujemy to, co się dzieje na przełomie tych lat, kiedy możemy doświadczać ogromnego postępu, który nastąpił nie tylko w medycynie, ale też w onkologii i leczeniu dzieci. Obecna wyleczalność przekracza 80 proc.sięgając nawet ok. 85 proc., a w niektórych schorzeniach, np. białaczkach, powyżej 90 proc. – poinformowała na łamach portalu www.niepelnosprawni.pl kierowniczka białostockiej kliniki dr hab. Małgorzata Sawicka-Żukowska.
Dodała ona, że to niezwykły wręcz postęp i pozytywne informacje, a wyniki leczenia w Polsce nie odbiegają od efektów leczenia w innych państwach na Starym Kontynencie.
Zastępczyni kierownika Kliniki Pediatrii, Onkologii i Hematologii UDSK prof. Katarzyna Muszyńska-Rosłan przypomniała, że kiedyś wyleczalność wynosiła ok. 30 proc., obecnie wyniki pokazują znaczący postęp, jaki w tym leczeniu dokonał się na przestrzeni ostatnich lat.
Pod opieką białostockiej kliniki znajduje się aktualnie ok. 35 pacjentów.
– To jest bardzo dużo. Ale mamy też sporą grupę dzieci w trakcie leczenia podtrzymującego i taką, która z racji wczesnego ukończenia leczenia przeciwnowotworowego jest objęta ścisłą kontrolą, dość często w ramach dziennego pobytu – poinformowała na łamach portalu www.niepelnosprawni.pl Małgorzata Sawicka-Żukowska.
Najczęstszym nowotworem u dzieci jest ostra białaczka, w tym ostra białaczka limfoblastyczna – zaznaczyła M. Sawicka-Żukowska.
Takich pacjentów w białostockiej klinice jest najwięcej, także leczenie tej choroby jest najdłuższe, trwa około dwóch lat. Odczuwa to cała rodzina młodego pacjenta, często na tak długi czas to szpital staje się dla chorego dziecka domem, bo musi ono tam się leczyć i mieszkać.
Dzieci i młodzież chorują także na przykład na nowotwory: układu współczulnego, nerek, węzłów chłonnych, inne choroby szpiku kostnego i układu krwiotwórczego.
Medycy alarmują rodziców, by zwracali uwagę na zmiany zachowania u dzieci, bo lepiej wykluczyć podejrzenia niż czekać z diagnozą.
– Taka czujność (onkologiczna) powinna zawsze obowiązywać lekarza rodzinnego i rodzica, kiedy dziecko zmienia sposób zachowania, kiedy jest słabe(…), to jest pierwszy taki znak, jeśli nie ma konkretnej przyczyny, zawsze należy udać się do lekarza – powiedziała prof. Katarzyna Muszyńska-Rosłan. Dodała, że jest grupa nowotworów, których nie daje się wykryć zawczasu.
– Dziecko jest absolutnie zdrowe klinicznie, ma robione badania, morfologię, wszystko gra, ma wywiad (medyczny) 4-5 dniowy, a do nas przychodzi ciężko chore. Tak też jest– komentuje prof. Muszyńska-Rosłan.
Dodała, że USG i morfologia to podstawowe badania, jeśli chodzi o diagnostykę.
Dr hab. Małgorzata Sawicka-Żukowska zaakcentowała, że moment zdiagnozowania jest ważny, bo nowotwory u dzieci rozwijają się bardzo szybko.
– W odróżnieniu od schorzeń nowotworowych u osób dorosłych, dziecięce rosną dosyć szybko. Od czasu wystąpienia tych pierwszych objawów, bardzo często nieswoistych, nietypowych, które mogą sugerować wiele innych pediatrycznych chorób, do wystąpienia tzw. objawów alarmujących, które są bardzo czytelne już dla onkologa, mija zazwyczaj krótki czas, kilku tygodni, więc jeżeli coś niepokoi rodzica, warto to sprawdzić wcześniej niż czekać– podkreśliła w rozmowie z dziennikarzami portalu Niepelnosprawni.pl Sawicka-Żukowska.
Powiedziała ponadto, że szybka diagnostyka, to większe szanse na wyleczenie.
15 lutego obchodzony ma być Międzynarodowy Dzień Dziecka z Chorobą Nowotworową. Z okazji tych okoliczności w białostockiej klinice, jak co roku, będą symbolicznie wypuszczane baloniki z życzeniami pacjentów, ich rodzin, wolontariuszy. Do akcji wsparcia mają się też w tym roku włączyć inne dzieci.
Opracowano na podstawie: https://niepelnosprawni.pl/zdrowie/onkolodzy-wiekszosc-nowotworow-u-dzieci-daje-sie-wyleczyc-wazny-jest-czas.
