Autor: Martyna Sergiel
Piotr Garbowski razem z przewodnikiem Jakubem Twardowskim oraz Aneta Kobryń z przewodnikiem Bartłomiejem Puto zdobyli znakomite siódme miejsca w kategorii biegów paranarciarskich.
Chodzi o konkurencję sprintu techniką klasyczną w grupach zawodniczek i zawodników z niepełnosprawnością wzroku podczas XIV Zimowych Igrzysk Paralimpijskich Mediolan-Cortina 2026.
– Jestem z siebie dumna. Udało mi się spełnić wszystkie założenia, które miałam w głowie przed startem. Od A do Z! Więcej już z siebie dać nie mogłam. Myślę, że dużo się poprawiłam przez rok, od kiedy poprzednio startowałam na tej trasie. Jestem też bardzo dumna z Bartka, że pomógł mi to wszystko poukładać oraz że wsparł z tym morderczym podbiegiem – mówiła Aneta dziennikarzom portalu Niepelnosprawni.pl.
Piotr Garbowski z Jakubem Twardowskim również byli usatysfakcjonowani z siódmego miejsca.
– Sprinty to taki nietypowy bieg, że na trasie nie ma czasu na myślenie. Wszystko musi być już ustalone i zaplanowane przed startem, jak pokonywać poszczególne odległości trasy. Jestem zadowolony przede wszystkim z eliminacji. Poszedłem tam całą mocą, bo wiedziałem, że o wejściu do półfinału będą rozstrzygały bardzo niewielkie różnice czasowe. A półfinał był naszym celem – mówił Piotr.
– Najważniejsze, że Piotrkowi dopisało zdrowie i serwis narciarski. To trudna trasa, która nie wszystkim pasuje, ale my takie lubimy – powiedział Jakub.
Top 10 w pełni zadowalające
Na dziewiątej pozycji wśród osób z niepełnosprawnością wzroku ukończyli eliminacje Błażej Bieńko z przewodnikiem Michałem Lańdą. Do półfinałów awansowało tymczasem ośmiu zawodników.
– Nie miałem wielkich oczekiwań, bo mało biegałem stylem klasycznym. Top 10 na igrzyskach jest, co jest w pełni satysfakcjonujące. W dodatku do awansu do półfinału zabrakło nam tylko 8,23 sekundy! – dodał Błażej na łamach portalu www.niepelnosprawni.pl.
– Pamiętajmy, że Błażej to biathlonista, więc w sprincie, i to jeszcze w stylu klasycznym, spisał się ponad oczekiwania, jakie posiadaliśmy. W końcu na igrzyska jedzie się, żeby zatriumfować nad samym sobą i własnymi słabościami – dodał Michał.
Obaj byli bardzo wdzięczni serwisantom za przygotowanie nart.
– Bardzo doceniam to, że chłopaki od rana harowali, jadąc i testując narty, żeby nam je dobrze przygotować. Naprawdę mieliśmy dużą przyjemność z tego biegania dzisiaj – zaakcentował Błażej.
Witold Skupień był 12. w kategorii zawodników startujących na stojąco. Przyznał jednak, że sprint nie jest jego najmocniejszą stroną i myślami był już przy środowym biegu na 10 km techniką klasyczną, czyli swojej koronnej konkurencji.
– Trasa była dziś zdecydowanie nie pod moją grupę [Witold z powodu niepełnosprawności biega bez kijków]. Dodatkowo to włoskie słoneczko zaczęło grzać i topić śnieg, przez co mój bieg zrobił się jeszcze wolniejszy. Chłopaki z kijami zbyt szybko mnie dopadli i nie byłem w stanie z nimi powalczyć – tłumaczył.
– Ale jako że w ogóle nie trenuję sprintu, nie jestem bardzo rozczarowany. Rozbiegałem się przed środowym startem i tylko na nim się skupiam– dodał.
Warto śledzić bieżące relacje z igrzysk w Mediolanie-Cortinie na stronie Polskiego Komitetu Paralimpijskiego, a także w mediach społecznościowych PKPar, na przykład na profilu na Facebooku oraz kanale na Instagramie. Na stronie Komitetu jest też dostępny plan startów Polaków.
Polski Komitet Paralimpijski (PKPar) to związek stowarzyszeń funkcjonujący od 1998 roku. Jego zadaniem jest propagowanie i rozwijanie sportu osób z niepełnosprawnościami oraz upowszechnianie idei paralimpizmu.
Jest organem odpowiedzialnym za całokształt spraw związanych z przygotowywaniem oraz ustalaniem Narodowej Reprezentacji Paralimpijskiej na Igrzyska Letnie oraz Zimowe. Do zadań Komitetu należy także propagowanie wartości sportu paralimpijskiego: odwagi, determinacji czy równości.
Opracowano na podstawie:https://niepelnosprawni.pl/sport/paranarciarstwo-biegowe-udane-sprinty-weteranow-i-debiutantow-skupien-szykuje-sie-na-srode.
