Trzeba brać życie w swoje ręce

Zdjęcie: Mateusza Zająca

Autor: Anna Klechniowska

Z Mateuszem Zającem, niepełnosprawnym koszykarzem na wózku, rozmawia Anna Klechniowska.

Anna Klechniowska. Mateuszu, dokończ proszę zdanie – koszykówka jest dla mnie…

Mateusz Zając. Koszykówka jest dla mnie jedną z form aktywności oraz możliwością rozwoju fizycznego.

A.K. Minęło niewiele czasu od momentu, kiedy usiadłeś na wózku, jak wspominasz tamten czas?

M.Z. Poruszam się na wózku zaledwie od dwóch lat. Moje życie diametralnie się zmieniło więc to było dla mnie na początku przeszkodą. Przeszkadzało mi praktycznie wszystko, ponieważ nie potrafiłem funkcjonować samodzielnie w życiu codziennym.

A.K. Czym dla Ciebie był pobyt w mieszkaniach treningowych?

M.Z. Kiedy trafiłem do mieszkań treningowych w Koninie przekonałem się, że można normalnie żyć i funkcjonować jako osoba niepełnosprawna.  Było to dla mnie ogromne wyzwanie pod każdym względem, dodatkowo doszedł jeszcze lęk przed odległością od domu rodzinnego.

A.K. Angażujesz się w działania fundacji, na czym polega Twoja praca?

M.Z. Obecnie angażuję się w życie codzienne w mieszkaniach treningowych, pomagam uczestnikom wrócić do sprawności i samodzielności po wypadkach. Uważam, że to co osiągnąłem w trakcie pobytu w mieszkaniach treningowych jest dużym sukcesem, ponieważ na chwilę obecną mieszkam sam, podjąłem pracę i jestem niezależny. Więc nie warto marnować czasu w domu w łóżku, tylko trzeba brać życie w swoje ręce, rozwijać się, podjąć kroki ku usamodzielnieniu się.

A.K. Co powiedziałbyś osobie, która podobnie jak Ty musiała zmierzyć się z życiową zmianą?

M.Z. Niech niepełnosprawność nie będzie dla Ciebie przeszkodą w realizowaniu planów oraz marzeń. Przeszłość zostaw daleko z tyłu i staw czoła przeciwnościom losu, a na pewno Twoje starania zaowocują sukcesem.

Dziękuję za rozmowę.

Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności – Centrum Rozwoju Społeczeństwa Obywatelskiego ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030.