Autor: Tomasz Wojczak
W dniu 28 maja 2026 roku, w Sali Wielkiej poznańskiego Centrum Kultury Zamek odbyła się premiera spektaklu “Intro”, który został zaprezentowany poznańskiej publiczności przez zespół Teatru Klucz imienia Wojciecha Deneki. Po zakończeniu przedstawienia odbyła się uroczystość jubileuszu dwudziestolecia pracy artystycznej Teatru Klucz.
Nowa sztuka Teatru Klucz imienia Wojciecha Deneki została wyreżyserowana przez Janusza Orlika. Słowo “intro” wykorzystane w tytule omawianego przedstawienia w języku łacińskim ma wiele znaczeń. W najpopularniejszym i najłatwiej dostępnym słowniku Korpantego słowo to oznacza “wewnątrz”, “do wewnątrz”, “do środka”. Myślę, że tytuł spektaklu nie jest przypadkowy. Tytuł najnowszej sztuki Teatru Klucz według mnie to metafora poprzez którą jego twórcy chcą zaprosić publiczności “do środka” swojego świata. W trakcie przedstawienia dominowały gesty, które były swego rodzaju formą symboliczną, poprzez którą aktorki i aktorzy zaprezentowali swoją osobowość, tożsamość i sposoby swojego podejścia do życia. Od samego początku przeczuwałem, że scena na której leżały rozrzucone chaotycznie ubrania oznacza śmietnisko, co według mnie można interpretować jako odniesienie do niepewności i chaosu towarzyszącym ludziom żyjącym we współczesnym świecie. Aktorki i aktorzy w trakcie przedstawienia byli ubrani w różnego rodzaju stroje – od eleganckich ubrań po strój Batmana i rzeczy noszone przez śmieciarzy. Artyści wchodzący w skład Teatru Klucz pokazali na scenie polisemantyczność gestu i niezliczone możliwości ekspresji cielesnej ludzkiego ciała. W tym kontekście warto przypomnieć, że Marcel Mauss pisał w swoich książkach o “technikach posługiwania się ciałem” – wiele z nich można było zobaczyć podczas premierowego spektaklu Teatru Klucz. Według mnie przedstawienie dzieliło się na dwie części. Momentem oddzielającym pierwszą część spektaklu od drugiej była chwila gdy grupa składająca się z sześciu członkiń i członków zespołu Teatru Klucz opowiadała publiczności „aforyzmy” dotyczące aktorstwa, teatru, skinów oraz współczesnego malarstwa i wielu innych zagadnień. Pierwszej części przedstawienia towarzyszyła niespokojna muzyka i bardzo wyraziste gesty i ruchy ciała. Drugiej części premierowej sztuki Teatru Klucz towarzyszyła hipnotyczna muzyka i bardziej spokojne środki ekspresji scenicznej. Bardzo poruszyło mnie zakończenie omawianej sztuki teatralnej. Jeden z aktorów – Mariusz Józefiak przedstawił się publiczności, wyraźnie zaznaczając, że pozostali członkowie Teatru Klucz, którzy stali na scenie w bieliźnie nie będą mieli na to czasu. W swoim przemówieniu, które skłaniało do refleksji, aktor nawiązał do relacji pomiędzy teatrem i sztuką tak zwanego mainstreamu a sztuką określaną mianem brut-art lub outsider art. Po przemówieniu zgasło światło i artyści ułożyli się do snu. Myślę, że ubrania aktorek i aktorów w końcowej części spektaklu były metaforą nagości – być może osoby te w ten sposób chciały pokazać się publiczności „takimi jakie są” i zaprosić widzów “do wewnątrz” swojego świata.
Po zakończeniu spektaklu odbyła się uroczystość jubileuszowa z okazji dwudziestolecia Teatru Klucz imienia Wojciecha Deneki, z której zapamiętałem przemówienie Janusza Orlika. Reżyser podziękował wszystkim osobom, które uczestniczą w pracach Teatru Klucz. Bardzo miłym akcentem było wręczenie kwiatów Hannie Rynowieckiej – terapeutce, która była założycielką Teatru Klucz i przez wiele lat aktywnie brała udział w pracach zespołu.
Omawiane wydarzenie było bardzo udane. Warto podkreślić dostępność miejsca, w którym odbyło się przedstawienie. Na widowni zasiadły osoby poruszające się na wózkach inwalidzkich. Podczas przedstawienia można było skorzystać z audiodeskrypcji. Spektakl był tłumaczony na Polski Język Migowy. Warto wspomnieć, że osoba, która tłumaczyła sztukę na język migowy „grała” razem z aktorkami i aktorami Teatru Klucz. Bardzo dobrze dobrano muzykę stanowiącą nie tylko tło nowego spektaklu Teatru Klucz lecz również integralną część przekazu. Bardzo podobało mi się oświetlenie towarzyszące przedstawieniu – po lewej i prawej stronie sceny umieszczono reflektory, które powodowały to, że na ścianach sali, w której odbyła się premiera widać było cienie aktorek i aktorów, co wzmacniało oddziaływanie niewerbalnych środków ekspresji. Wszystkie składniki sztuki teatralnej wykorzystane przez zespół Teatru Klucz tworzyły jedną doskonale zharmonizowaną całość, którą po prostu trzeba zobaczyć!
Autorką zdjęcia wykorzystanego w nagłówku jest Ewelina Jaśkowiak.
