Autor: Martyna Sergiel
1 września, wraz z początkiem roku szkolnego zaczął obowiązywać zakaz używania telefonów i innych tego rodzaju urządzeń w podstawówkach i przedszkolach.
Uczennice i uczniowie mogą dysponować tymi urządzeniami, ale nie wolno im z nich korzystać przez cały czas przebywania w placówce edukacyjnej. Reguła obowiązuje w czasie lekcji, przerw, pobytów w świetlicy i podczas innych zajęć. Od momentu wejścia do szkoły po opuszczenie jej terenu nie tylko nie można używać telefonu, ale także inteligentnych zegarków, laptopów, tabletów, kamer i krótkofalówek.
Nie jest to jednak równoznaczne z brakiem nowych technologii w nauczaniu. Zakazem objęte są tylko sprzęty osobiste uczniów. W trakcie lekcji nadal będą używane komputery, urządzenia elektroniczne i tablice interaktywne należące do szkoły.
Osoby z niepełnosprawnością, chorujące i te, o szczególnych potrzebach nie mają jednak powodu do obaw. Na liście urządzeń zakazanych widnieją te, które monitorują dźwięk i obraz. Urządzenia pomiarowe np. gleukometry wciąż są dozwolone.
A co w okolicznościach, kiedy telefon i aplikacje na urządzeniach są potrzebne do codziennego monitorowania stanu zdrowia i prawidłowego funkcjonowania osoby z niepełnosprawnością lub chorobą przewlekłą? Jest wyjście z tej sytuacji.
Rodzic lub opiekun pisze wniosek do dyrekcji szkoły, w którym uzasadnia konieczność korzystania z telefonu lub urządzenia podczas zajęć lekcyjnych i po otrzymaniu zgody uczeń bez przeszkód korzysta z niezbędnego wyposażenia np. sensora dla cukrzyków i powiązanej z nim aplikacji albo tabletu jako instrumentu do komunikacji alternatywnej.
Wniosek nie wymaga załączenia dokumentacji medycznej, a zgoda szkoły może być tymczasowa lub bezterminowa. Ewentualna odmowa wymaga uzasadnienia na piśmie.
Opracowano na podstawie: https://niepelnosprawni.pl/edukacja/szkola-bez-telefonow-sa-wyjatki.
