Tak działa zespół interwencyjny MOPR Poznań

Kobiety przy biurkach w Miejskim Ośrodku Pomocy Rodzinie w Poznaniu

Strażaka i policjanta w akcji lub lekarza udzielającego pomocy poszkodowanemu zauważy chyba każdy. Są jednak ludzie niezbędni, którzy bywają niedostrzeżeni, chociaż bez nich żadna akcja by się nie powiodła.

It is the first step in reducing the inflammatory response that occurs. If you do not like the medicine, you should tell your Mozdok viagra effetti collaterali e controindicazioni doctor or pharmacist within a couple of days of your last use, as a way to get another medicine to make it easier on your body. So let’s talk a bit more about how to use these supplements.

Elocon cream (also known as elocon or elocon cream rinse) is a generic name used for a variety of topical corticosteroid creams which are based on elocon, a derivative of cortisone, used by the medical community in the treatment of eczema and other dermatitis. Other women who take calcium http://biasedmemoirs.com/5369-cialis-soft-tabs-5-mg-3946/ also require vitamin d. Cat.)), de los quesos y aceitunas, como huevos, leche y miel, y se sirven en las mejores ocasiónes, como es la costumbre.

Mowa o pracownikach Miejskiego Ośrodka Pomocy Rodzinie z zespołu interwencyjnego, którzy stanowią grupę szybkiego reagowania.

Kiedy płonął blok przy ulicy Roboczej, w którym zostało poszkodowanych ponad 60 osób, uruchomiony został telefon interwencyjny, który obsługują pracownicy MOPR.

Gdy z Centrum Zarządzania Kryzysowego otrzymują telefon z informacją o zdarzeniu, w którym zostali poszkodowani mieszkańcy, ruszają z pomocą– mówi Anna Zając-Domżał, zastępca dyrektor MOPR w Poznaniu.

Aktualnie zespół interwencyjny tworzy 11 osób. W jego skład wchodzą pracownicy socjalni z filii MOPR na Wildzie, Nowym Mieście, Starym Mieście oraz pracownicy z Działu Wsparcia Specjalistycznego. Są zawsze na posterunku, gotowi do akcji. Pełnią dyżury telefoniczne przez całą dobę,7 dni w tygodniu.

Są gotowi na sytuacje kryzysowe, wiedzą, że w tym fachu trzeba zachować spokój.

–Ważny jest pierwszy kontakt, zebranie danych, numerów telefonów, ustalenie najistotniejszych potrzeb, nim ewakuowani trafią do miejsc tymczasowego pobytu – akcentuje Teresa Matysiak, szefowa wildeckiej filii MOPR, a zarazem koordynatorka zespołu interwencyjnego.

Kiedy w marcu 2018 roku,w jednej z kamienic na Dębcu doszło do wybuchu, życie straciło w konsekwencji pięć osób, a ponadto niektórzy z pozostałych 34 lokatorów zostali ranni.Najtrudniejszy był fakt, że wszyscy oni stracili dach nad głową.

To była niedziela, a w poniedziałek były już decyzje o przyznaniu zasiłków celowych i przywieziono poszkodowanym pieniądze. Byli zdziwieni, że tak szybko dostali wsparcie –mówi Teresa Matysiak.

I od razu dodaje:

W hotelu przy Łozowej mieliśmy stałe dyżury, aby ludzie nie musieli jeździć po pomoc. Każdej rodzinie przydzieliliśmy opiekuna. Gdy otrzymali nowe mieszkania, pomagaliśmy w adaptacji w nowym miejscu.

Natychmiastowej pomocy udzielono też lokatorom z budynku przy Akacjowej, gdzie jesienią ubiegłego roku miał miejsce tragiczny w skutkach pożar. Dostali wsparcie pieniężne, zaproponowano im pomoc psychologa. Ponadto z inicjatywy pracowników, którzy znaleźli sponsorów, udało się przygotować dla tych rodzin paczki świąteczne.

Witold Rewers, dyrektor Wydziału Zarządzania Kryzysowego i Bezpieczeństwa podkreśla, że dzięki pracownikom zespołu interwencyjnego MOPR od 2010 roku udało się objąć skuteczną pomocą poszkodowanych w blisko 245 przypadkach.

Pracownicy MOPR pomagają nie tylko w zdarzeniach losowych, ale i w sytuacjach kryzysu. –Podejmujemy interwencje po godzinach pracy MOPR-u – wskazuje dyrektor ZającDomżał.

Na przykład w niedzielę, 3 lipca pracownik zespołu interwencyjnego otrzymał informację o kobiecie, która od kilku dni „przesiaduje” na ławce na Cytadeli. Na miejsce wezwano też pogotowie. Okazało się, że poznanianka nie wymaga pomocy, jej pobyt tutaj był zamierzony, związany z pewnymi ćwiczeniami, które wykonuje.

Z kolei dużo wcześniej, w piątkowe popołudnie, pracownik MOPR został wezwany na Międzynarodowe Targi Poznańskie, gdzie przebywały dzieci z Ukrainy, którymi nie miał kto się zająć, bo ich matka trafiła do szpitala. Na szczęście udało się znaleźć krewnych i maluchy trafiły pod ich skrzydła.

Od przełomu roku aż do odwołania stanu epidemii osoby pełniące dyżur przyjmowały również zgłoszenia od osób samotnych na kwarantannie i robiły im zakupy w weekendy i święta.

Tak działał Zespół interwencyjny MOPR (dane obejmują 2021):

  • prawie 8,8 tys. godzin dyżuru telefonicznego;
  • 27 przyjętych zgłoszeń;
  • 130 podjętych czynności i działań interwencyjnych;
  • 80 osób objętych pomocą;
  • 50 udzielonych konsultacji i informacji.

Zadania zespołu interwencyjnego to między innymi:

  • sprawne i skuteczne reagowanie na zdarzenia losowe i sytuacje kryzysowe;
  • udzielenie poszkodowanym pomocy finansowej (wypłata w ciągu 24 godzin, najpóźniej w ciągu 2 dni);
  • zakup artykułów pierwszej potrzeby (np. leki, środki, czystości, odzież);
  • zorganizowanie ciepłych posiłków w miejscu tymczasowego pobytu;
  • udzielenie wsparcia psychologicznego, w załatwianiu spraw urzędowych, porad i informacji.

Dodaj komentarz