Ciągle czuję się potrzebna

Zdjęcie Maria Machowina

Specjalny świąteczny wywiad z Marią Machowiną. Z wigilijnym gościem Wielkopolskiego Portalu Informacyjnego Osób Niepełnosprawnych rozmawiała Ewelina Węglewska.

– Kiedy przygotowywałam się do naszej rozmowy, próbowałam policzyć, jak długo już się znamy. Musze Ci się przyznać, że miałam z tym problem.

– I prawidłowo, śmieje się moja rozmówczyni, przecież my znamy się od zawsze. Połączyła nas wspólna pasja – turystyka i pilotaże.

– Ty zawsze byłaś typem wielkiego społecznika i fantastycznego organizatora. Kolonie dla dzieci, wycieczki, zimowiska, bale, imprezy w gminie. Wśród organizatorów zawsze Machowina. Nie raz zazdrościłam Ci tej niespożytej siły i energii. byłaś dla mnie wzorem, Mąż, dzieci, potem wnuki, a Majka zawsze aktywna. Nie przeszkodziło Ci w tej aktywność przejście na rentę, a potem na emeryturę…

– Nie robiłam nic nadzwyczajnego. Skoro moi koledzy z pracy, czy współmieszkańcy Tarnowa Podgórnego, a teraz koledzy z Uniwersytetu Trzeciego Wieku tego potrzebowali, a teraz potrzebują, to trzeba działać. Po co oglądać się na innych, sami możemy przejąć inicjatywę i ruszyć się sprzed telewizorów.. Mnie to naprawdę sprawia przyjemność. Teraz, kiedy jestem  na rencie, a od kilku lat na emeryturze przybiera to też drugi wymiar. Nie czuję się wykluczona, wiem, że nie stoję obok, że ciągle jestem potrzebna. Takie poczucie jest bardzo potrzebne, zwłaszcza, gdy nie pracuje się już zawodowo.

W tym roku, w dobie pandemii i kiedy światem rządzi koronawirus, taka działalność jest trochę utrudniona, ale uwierz mi, możliwa. Przecież nikt nigdy nie powiedział, że będzie łatwo. Teraz przyszło nam żyć w takim świecie i takich czasach i musimy temu stawić czoła.

– Całkowicie się z Tobą zgadzam. Opowiedz, proszę, trochę o tym co robisz w Uniwersytecie Trzeciego Wieku w Tarnowie Podgórnym.

– Z wykształcenia jestem ekonomistką. Przez 40 lat pracowałam w zawodzie, nie zaskoczę więc chyba nikogo, gdy powiem, że w UTW jestem skarbnikiem. Moje działania w Uniwersytecie nie ograniczają się tylko do „zbierania składek”.

W tym roku mija 10 rocznica powstania UTW w Tarnowie Podgórnym. Bardzo zaangażowałam się przygotowanie obchodów tej rocznicy. Niestety, jak już mówiłam, koronawirus bardzo pokrzyżował wszelkie plany związane z naszą uroczystością. Trudno, nie mamy na to wpływu, po prostu obchody przełożymy. Przecież wiesz, co się odwlecze, to nie uciecze…

– Cała Majka, szklanka zawsze do połowy pełna…

– Przecież tak łatwiej się żyje.

– Wydajesz się kobietą spełnioną. Za swoje działania zostałaś uhonorowana statuetką i tytułem Wolontariuszki Powiatu Poznańskiego Jesteś ciągle aktywna, pełna energii i nowych pomysłów. Zdradź nam o czym marzysz?   

– Rozmawiamy w bardzo szczególnym czasie. Dzisiaj Wigilia, jutro święta Bożego Narodzenia, zaraz Sylwester. Moje marzenia są więc takie bardziej takie „tu i teraz”.

Chciałabym abyśmy, jak dawniej, przed pandemią, wszyscy usiedli blisko, przy jednym stole. Żebym mogła przytulić moje dzieci, wnuki i prawnuki. Marzę o pięknej prawdziwej Wigilii i Świętach sprzed pandemii i bez koronawirusa.

A tak trochę dalej i bardziej perspektywicznie, to wiesz, jak bardzo kocham świat i podróże. Tak po cichu marzę o jakieś wspaniałej wycieczce. Nie takiej zwykłej, normalnej, ale dalekiej, trochę szalonej i zwariowanej.

–  Możesz uchylić rąbka tajemnicy i powiedzieć , co Ci w „duszy gra”?

– Kiedyś, jeszcze przed pandemiią, myślałam o Meksyku. Teraz to marzenie coraz częściej do mnie wraca, i mam jakieś dziwne przeczucie, że gdy wreszcie zacznie być normalnie, to właśnie tam poniesie mnie moja turystyczna pasja.

 Zanim się pożegnamy powiedz, czego można Ci życzyć na nadchodzący nowy 2021 rok?.

– Tutaj też nie będę zbyt oryginalna, jeśli powiem, że zdrowia. Ono jest przecież najważniejsze. Życzę też sobie i nam wszystkim, abyśmy jak najszybciej wrócili do dawnej normalności i nie spotykali się online albo telefonicznie.

– Z całego serca życzę Ci tego i sobie zresztą też. Dziękuję za rozmowę i wiosną umawiamy się na kawę u Ciebie w Tarnowie Podgórnym, a potem może jakaś wycieczka…

– Pewnie, bo wyjazdów i zwiedzania bardzo mi brakuje, Meksyk przecież wciąż czeka…

– Dziękuję, że w wigilijny poranek, znalazłaś czas dla naszego portalu i wesołych Świat.

– Wesołych Świat.

 

Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności – Centrum Rozwoju Społeczeństwa Obywatelskiego ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

Logo Narodowego Instytutu WolnościLogo Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich

 

Dodaj komentarz