Doświadczenie niepełnosprawności

Zdjęcie, nogi i fragment tułowia człowieka idącego o lasce po chodniku

Publikujemy wyróżnioną pracę autorstwa Jana Sochy, przygotowaną w trakcie warsztatów dziennikarskich prowadzonych przez członków naszej redakcji w poznańskim Liceum Ogólnokształcącym numer III.

WARSZTATY STOWARZYSZENIA NA TAK OTWORZYŁY NAM OCZY

Doświadczenie niepełnosprawności

12 kwietnia 2022 roku wraz z całą moją klasą mogłem doświadczyć tego, co na co dzień stanowi realność osób z niepełnosprawnościami. Zajęcia, w których uczestniczyłem zostały zorganizowane przez Stowarzyszenie Na Tak, zajmujące się od lat pomocą osobom niepełnosprawnym.

Podczas warsztatów, na wielu przygotowanych przez pracowników Stowarzyszenia stanowiskach doświadczyliśmy symulacji tego, jak doświadczają świata osoby z różnymi ograniczeniami sprawności. Spośród ich wszystkich najbardziej w pamięć zapadały mi dwa związane z niepełnosprawnością narządu wzroku. Pierwsze z nich polegało na zakryciu oczu chustą i ułożeniu prostych dziecięcych puzzli. Zadanie z początku wydawało mi się proste. Jednak, gdy przyszła kolej na mnie, zrozumiałem jak jest ono trudne bez możliwości spojrzenia na puzzle. Chaotycznie obracałem klocki w ręku, mając nadzieje, że w końcu dopasuje je do otworu. Dopiero po dłuższej chwili stosowania taktyki polegającej na przykładaniu puzzla do otworu, w końcu udało mi się wpasować pierwszy element. Kontynuowałem zadanie z pozostałymi częściami układanki, z chwili na chwilę coraz bardziej rozumiejąc jak trudne może być proste zadanie w sytuacji, gdy jeden z ważniejszych zmysłów – wzrok, jest wyłączony. Drugim ćwiczeniem, które zapadło mi w pamięci jest spacer po pomieszczeniu z zasłoniętymi oczyma i laską. Wydawało mi się, że byłem na nie przygotowany po układaniu puzzli, jednak po pierwszym kroku z wyłączonym przez chustę zmysłem wzroku poczułem dyskomfort i lekki strach w nogach. Niepewność otoczenia i ograniczone możliwości badania go straszenie mnie zamurowały. Jedynie słowa kolegi z klasy, który zapewniał mnie, że mogę iść naprzód, gdyż nie ma nic przede mną, trochę mnie uspokoiły. Ruszyłem więc do przodu, kilkukrotnie wpadając na ściany i krzesła. Gdy zdjąłem chustę, ogarnęło mnie uczucie spokoju. W mojej głowie pojawiła się straszna myśl, że są na świecie ludzie, dla których tego typu doświadczenie jest codziennością – oni tak jak ja, nie mogą po prostu zdjąć nakrycia oczu.

Zajęcia zorganizowane przez Stowarzyszenie Na Tak pozwoliły mi zrozumieć znacznie bardziej trudności, z jakimi muszą się mierzyć osoby z niepełnosprawnościami i stały się inspiracją do tego, by pomagać osobom o ograniczonej sprawności, jak tylko mogę.

JAN SOCHA

Dodaj komentarz