Piszę wiersze odkąd pamiętam

Nasza Redakcja przygotowuje się do wydania dwóch tomików zawierających poezję tworzoną przez osoby z niepełnosprawnościami. Jednym z autorów, który udostępnił nam swoje wiersze jest Pan Krzysztof Rotnicki. Z tym niezwykle miłym twórcą o jego wierszach, przygotowanej przez niego płycie z jego utworami oraz o poezji, którą wyda w naszym tomiku rozmawia Tomasz Wojczak.

Tomasz Wojczak: Od kiedy tworzy Pan poezję?

Krzysztof Rotnicki: Myślę, że tak naprawdę układam wiersze od zawsze. Piszę odkąd pamiętam. Tak, też nagrałem w notce biograficznej o sobie na płycie z moimi wierszami, którą niedawno przygotowałem.

Jak długo powstawała płyta z Pana poezją?

Płyta powstawała prawie rok czasu. Udało mi się ją nagrać dzięki wsparciu wielu osób. Jestem szczęśliwy z tego powodu, że te nagrania z moimi wierszami powstały.

Ile wierszy jest na Pana płycie?

Razem z notką biograficzną, wstępem płyta zawiera około 20 wierszy. Zostały one przeze mnie nagrane.

O czym są Pana wiersze?

Mogę zaryzykować twierdzenie, że tak naprawdę o wszystkim co jest dla mnie ważne. Tworzę w zależności od sytuacji – tego, co mnie boli lub w jakiś sposób dotknęło. Są to wiersze apolityczne, dotyczą na przykład tego, co przeżyłem, nienawiści do mojego Taty i miłości do mojej ukochanej Mamy.

W Pana poezji jest bardzo dużo bólu i cierpienia. Mógłby Pan powiedzieć Czytelnikom dlaczego?

Tak. Bardzo krzywdził mnie i moją rodzinę mój ojciec. Zresztą jego rodzina również. Czuje do niego i jego rodziny głęboką nienawiść. Jestem katolikiem. Jestem osobą głęboko wierzącą. Wiem, ze nie powinienem odczuwać tego uczucia i przebaczyć, lecz w chwili obecnej nie potrafię. Mój ojciec był człowiekiem, z którym nie dało się rozmawiać.

Jeden z Pana wierszy zrobił na mnie straszne wrażenie. Nosi on tytuł Tyran Despota.

To jest właśnie jeden z wierszy o moim ojcu. To był straszny człowiek. I to boli mnie do dziś. Nienawidziłem mojego ojca.

Myślę, że na odwrotnej stronie Pana poezji znajdują się utwory dedykowane Pana Mamie. Kim jest dla Pana Mama?

Moja Mama jest moją miłością. Jestem szczęśliwy z tego powodu, że mogę być u jej boku a ona przy moim. Moja Mama jest bardzo dobrą osobą – czuje się przy niej szczęśliwy i bezpieczny. Bardzo ją kocham. W jednym z wierszy poświęconym mojej Mamie napisałem, że „wszyscy otworzą oczy kiedy jej zabraknie”. Moja Mama ma serce na dłoni. Często pomaga innym ludziom, co nie zawsze spotyka się z należytym zrozumieniem i wsparciem. Boli mnie to, że ludzie Jej nie doceniają. Moja Mama wiele w życiu wycierpiała. Mimo tego, wciąż pomaga innym. Bardzo ją za to cenię.

Kto najbardziej inspiruje Pana do pisania wierszy?

Może nie kto. Mnie bardziej inspirują problemy które mnie dotykają lub dotyczą ludzi z mojego najbliższego otoczenia. Czasem, gdy zmagam się z czymś, co jest dla mnie trudne, to wyrzucam to z siebie na kartkę papieru. Jest to dla mnie swoisty sposób na autoterapię, który polecam wszystkim.

Czy ma Pan ulubionych twórców poezji?

Tak. Uwielbiam wiersze Krzysztofa Kamila Baczyńskiego i Jana Kochanowskiego. W poezji Jana z Czarnolasu miejsce szczególne zajmują dla mnie fraszki. Uważam, że utwory te są przepiękne. Słucham ich bardzo często z audiobooka.

Ile wierszy już Pan napisał?

To trudne pytanie!!! Myślę, że będę musiał Pana zostawić z odpowiedzią, że dużo. Wiele z napisanych przeze mnie otworów straciłem. Zginęły mi po prostu, a przecież nie wszystko się pamięta. Ciągle tworzę nowe. Mam obecnie dużo obowiązków. Wiele rzeczy mnie obecnie absorbuje – czasem pojawi mi się kapitalny pomysł na wiersz, lecz często nie mam jak i gdzie go zanotować. Ogarnia mnie wówczas żal.

Dziękuje Panu bardzo za rozmowę.

Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności – Centrum Rozwoju Społeczeństwa Obywatelskiego ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030.
Logo Narodowego Instytutu Wolności

Dodaj komentarz